SAJGONKI Z PIEKARNIKA

Od kilku dni mój sposób odżywiania bywa dość orientalny. Zajadam się klasyczną „chińszczyzną”, makaronem ryżowym z dodatkami, sajgonkami (nawet będąc w knajpie, nieświadomie zamawiam gołąbki po tajsku :)), a w tydzień wykańczam zapasy sosu sojowego. Tego typu kuchnia jest dla mnie pewnego rodzaju wybawieniem, jest prosta i szybka w przygotowaniu i tym samym idealna w czasie przedsesyjnego transu naukowego, który obecnie mam przyjemność (o ironio) przeżywać. 

Przyrządzanie sajgonek może być oczywiście czasochłonne, gdy od zera przygotowujecie warzywa (na szczęście można także zakupić gotowe, mrożone mieszanki) lub gdy bierzecie się za ich smażenie. Miałam o tyle łatwiej, że wykorzystałam chińszczyznę z poprzedniego dnia, a czas przygotowania dodatkowo skróciłam sobie dzięki krótkiemu pieczeniu sajgonek. To już od Was zależy, którą drogę wybierzecie. Ze swojej strony dodam, że pieczone sajgonki wcale nie tracą złocistego koloru i chrupkości a na pewno odejmiecie im nieco kaloryczności (jest i rym!).

DSC_6009

  • 10 sztuk papieru ryżowego
  • 1 woreczek ryżu brązowego lub białego
  • 1 mała, biała część pora
  • pół czerwonej papryki
  • 1 średnia marchew
  • 80 g pędów bambusa, osączonych z zalewy
  • mała puszka kiełków fasoli mung
  • 15 g suszonych grzybów Mun (dosłownie garstka, bo bardzo pęcznieją!)
  • olej do smażenia lub oliwa
  • sos sojowy
  • chili
  • łyżka mieszanki przypraw do dań chińskich lub własna kompozycja

DSC_5988

Ryż gotujemy, osączamy i studzimy.

Por kroimy w drobne krążki, rozgrzewamy oliwę na patelni i dusimy.

Po chwili dodajemy pokrojoną w drobne paseczki paprykę i marchew. Dusimy, ewentualnie podlewamy odrobiną wody.

Kiedy warzywa zmiękną dodajemy namoczone, obgotowane i pokrojone w paseczki grzyby Mun i smażymy chwilę razem.

Na koniec wrzucamy pędy bambusa (też drobno pokrojone) i kiełki.

Dodajemy ok. 3 łyżki sosu sojowego, dodajemy ugotowany ryż i doprawiamy całość. Studzimy.

DSC_5991

Rozgrzewamy piekarnik do 190 stopni z termoobiegiem.

Płaty papieru ryżowego moczymy w letniej wodzie, kładziemy łyżkę farszu i zawijamy sajgonkę.

Blachę do pieczenia wykładamy papierem i cienko smarujemy tłuszczem.

Sajgonki układamy na blaszę i wierzch również cieniutko smarujemy tłuszczem.

Pieczemy przez ok. 10 minut.

DSC_6013

Przy okazji zapraszam także na mojego pinteresta!

Reklamy

4 thoughts on “SAJGONKI Z PIEKARNIKA

    1. Zrobiłam. Niestety sajgonki kompletnie przystały i pękły jak chciałam je wyjąć. Piekłam je niecałe 10 minut w dość niskiej temperaturze w dodatku na macie silikonowej. Następnym razem spróbuję je odwrócić po 5 minutach, może to pomoże.

      Polubienie

      1. a to dziwne, może zbyt wysoka temperatura? co piekarnik to inaczej przebiega pieczenie, ja piekłam ok. 8 minut bez termoobiegu i przewracania i żadna sajgonka mi nie pękła…

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s